Opinie o książce,  Uncategorized

Opinie o książce

„Czy Pani przeprowadza te metodę One Brain opisaną w książce? Historia porusza i jest dawka wiedzy w pigułce, to, co najistotniejsze w starciu z taką chorobą. Godne podziwu to, jak była Pani zdeterminowana.”

Sandra


„Pięknie to napisałaś, dziękuję za miłe słowa i pamięć. Wzruszyłam się i nie znajduję więcej słów, tylko miłość wie kiedy, jak i dlaczego.

Pozdrawiam serdecznie i cieplutko z Gąsek.”

Ewa


„Jeśli chodzi o książkę to jest piękna. Cała moja rodzina ją przeczytała. Książka daje do myślenia, jak ją przeczytałam to muszę powiedzieć, że chyba pierwszy raz tak naprawdę pochyliłam się nad sensem naszego życia. Nie obyło się bez łez. Daje do myślenia. Jeśli chodzi o mnie czy siostrę, to temat jest nam bliski, ponieważ w rodzinie też mamy osobę, która choruje i czytając ją poczułam, że ktoś rozumie naszą sytuację. Pozwoliła nam zrozumieć, że to nie jest kara. I to że mama jest z nami, to jest szansa na zmianę, na poprawę swojego życia, żeby nie kontynuować takiego, jak przed chorobą. Nie dotyczy to tylko osoby chorej, ale też jej bliskich 😊.Takie jest moje odczucie po przeczytaniu Pani książki. Poleciłabym ją każdej osobie bez względu czy to doświadczyła choroby czy nie.”

Kamila


„Podobała mi się przez to, że tak szczerze przedstawiłaś prawdę o was. A przede wszystkim, dałaś trochę wsparcia tym, którzy go potrzebują.”

Kasia


„Chciałabym więcej opisów tego co czułaś i jak to przeżyłaś. Więcej Waszych autentycznych historii. Napisałaś pół poradnik pół pamiętnik. Domyślam się, że dla Ciebie to był sposób na uporanie się z bólem i uhonorowanie pamięci męża. Teraz kiedy już patrzysz na to trzeźwo zastanów się co dokładnie chcesz przekazać i w jakim celu zrobić 2 wydanie.
POWODZENIA.
Wiem surowo, ale myślę że skoro pytasz mnie, to nie zależy Ci na głaskaniu tylko porządnym feedbacku.
I ponad wszystko – jeśli serce Cię prowadzi do pisania PISZ! TULĘ.”

Magda


„Książkę przeczytałam z wielką uwagą. Jest w niej kwintesencja tego co przeżywaliście, z czym borykałaś się, walka o każdy dzień życia. Byłam tego świadkiem, jaką wielką miłością darzyliście się, choć wiem że momenty były bardzo ciężkie. Miedzy wersami wyczytałam jaką wielką miłość i ufność zawierzyliście sobie wzajemnie i Bogu.
Brawo, gratuluję. Proszę pisz dalej, bo ten dar który masz, zobowiązuje Ciebie do przekazania innym tej wiary i wiedzy.”

Małgorzata


Refleksje moje po przeczytanej lekturze ująłem w formie wewnętrznego dialogu.

„Zakupiłem książkę raczej z ciekawości. Byłem ciekawy, jak ta kobieta kochała swojego męża (mówię ja)

– I jak?

– bardzo go kochała. Przeczytałem książkę jednym tchem. Nawet trochę mu „zazdrościłem”, W książce fajnie Lidia opisała w rozdziałach elementy, które wpływają na poprawę zdrowia w warstwie poszerzania świadomości. Każdy rozdział był jakby nowym odkryciem pewnego obszaru. Krótko, ale na temat.

– Co jeszcze powiesz?

– Podobała mi się jej zmiana. Sama przechodziła pewną wewnętrzną przemianę, jak prowadziła męża. To było niesamowite.

– Ala umarł.

– No właśnie. Gdzieś wiedziałem wcześniej, ze się poddał. Pewnie w jakimś artykule Lidii. To trochę smutne. Książka kończy się optymistycznie, wyzdrowiał, ale na okładce jest, że nie. Dlaczego? Brakuje mi tego co się działo potem. W sumie w mojej rodzinie nie mam takich przypadków, takiej choroby. Nawet nie wiem jak się bym zachował. Może wiem, bo mam tę książkę i mogę się kogoś zapytać.”

Bartek


„Dzień dobry. Wczoraj przeczytałam Pani ebooka. Jest Pani cudna i życzę samych dobrych doświadczeń. Pozdrawiam.”

Ela z Łodzi

Zajęcia z dziećmi i dorosłymi traktuję jako podpowiedzi do nieustannego odkrywania samej siebie. Nie ma dla mnie sytuacji bez wyjścia. Zawsze staram się znaleźć takie rozwiązanie, aby osoba, z którą współpracuję odnalazła swoje atuty i mocne strony. A ponieważ jestem świadoma również swoich wad i impulsywności w kontakcie z drugim człowiekiem poznaję siebie i ukierunkowuję moje niedoskonałości, by osiągnąć biegun pozytywny. ? Lubię wchodzić w sytuacje nowe, które są dla mnie wyzwaniem, ponieważ jako osoba emocjonalna odkrywam siebie w nowych doświadczeniach. Dlatego moje motto to: „To czego się lękasz jest Twoim powołaniem”

Dodaj komentarz

Jeśli masz jakieś pytania, wątpliwości lub też krytyczne i odmienne stanowisko od przedstawionego - zachęcam Cię do podzielenia się za mną :)

  Subscribe  
Powiadom o
%d bloggers like this: