Blog,  Potrzeby Ciała - Choroba

Konflikt kierunku – zatrzymanie w rozwoju

Biegnę – stojąc w miejscu

Utknęłam, nieruchomo wpatrzona w dal

Ruszam w prawo, odwracając wzrok w lewo

Nie widzę tego co bliskie… nie pozwalając się oddalić.

Konflikt kierunku – zagubienia powoduje kręcenie się w kółko i rozpraszanie energii, pomysłów, powoduje oddalanie się od celu, który chcemy osiągnąć. Znamy dobrze sytuację, kiedy to rodzina liczy na pomoc, w pracy szef, dyrektor jest wymagający. Nadmiar obowiązków, w których czujemy się osamotnieni przytłacza i nie wiadomo czym najpierw mamy się zająć. Poruszyłam ten wątek w artykule: „Odkryj w sobie Boginię”. 

Taki stan na poziomie biologii określany jest jako „zespół nadnerczy”. Porównuje się go do zagubionej owcy, która odłącza się od stada. Kiedy zostanie samotna naraża się na niebezpieczeństwo, kiedy odejdzie dalej, szanse na jej odnalezienie są nikłe. Wobec tego pozostaje w miejscu.

Kiedy jesteśmy w podobnej sytuacji, na poziomie ciała czujemy ciągłe zmęczenie, osłabienie i nie mamy chęci do niczego.

Energetycznie jesteśmy wypaleni, bez siły do życia, w efekcie czego nie zajmujemy się dobrze żadnym z obowiązków. Nie podejmujemy działań i zaniedbujemy również bliskich.

Jak zatem poradzić sobie z tą bezsilnością?

Pośród wielu rozpoczętych działań, dróg wybrać tę, która zajmuje nam największą część myśli i umysłu, która nie pozwala zasypiać, spać, jeść – funkcjonować. Skierować się ku temu, co wymaga od nas największej mobilizacji w uporządkowaniu. Poprosić czasem o pomoc rodzinę, przyjaciół czy kogoś, komu najbardziej ufamy. A kiedy wyeliminujemy jedną sytuację stresującą i zamkniemy za sobą jedną z dróg która zamiast do celu wyprowadziła nas na manowce, uwierzymy we własne siły i sens podejmowania do końca walki o siebie i swoje marzenia.

🙂 LSoulFree

Zajęcia z dziećmi i dorosłymi traktuję jako podpowiedzi do nieustannego odkrywania samej siebie. Nie ma dla mnie sytuacji bez wyjścia. Zawsze staram się znaleźć takie rozwiązanie, aby osoba, z którą współpracuję odnalazła swoje atuty i mocne strony. A ponieważ jestem świadoma również swoich wad i impulsywności w kontakcie z drugim człowiekiem poznaję siebie i ukierunkowuję moje niedoskonałości, by osiągnąć biegun pozytywny. ? Lubię wchodzić w sytuacje nowe, które są dla mnie wyzwaniem, ponieważ jako osoba emocjonalna odkrywam siebie w nowych doświadczeniach. Dlatego moje motto to: „To czego się lękasz jest Twoim powołaniem”

Dodaj komentarz

Jeśli masz jakieś pytania, wątpliwości lub też krytyczne i odmienne stanowisko od przedstawionego - zachęcam Cię do podzielenia się za mną :)

  Subscribe  
Powiadom o
%d bloggers like this: