Blog,  Tylko dla kobiet

Dwie kobiety we mnie

Ta druga i ja

Każda z nas pragnie bliskiej relacji, związku z mężczyzną. Ale kiedy pojawia się w życiu, coś nie wychodzi… Odnosimy wrażenie, że znów powtarzamy jakiś schemat.

W moim przypadku, zawsze miałam wrażenie, ukryte przeczucie, że mężczyzna, z którym dzielę życie mnie zdradza. Panicznie bałam się, że odejdzie do innej, że będę musiała dzielić go z inną kobietą. Na potwierdzenie tej teorii otrzymywałam znaki, sygnały, że dzielę się nim z kimś innym.. Walczyłam o to, by być tą pierwszą i jedyną.

Do tej pory szukałam odpowiedzi na zewnątrz, przyglądałam się dzieciństwu, przodkom…Nagle zamknęłam oczy i zobaczyłam w sobie dwie kobiety:

– Pierwszą,  jako tę miłującą Boginię troskliwą, czułą umiejętnie wskazującą kierunek. Widziałam matkę, lojalną i wierną partnerkę, dojrzałą do miłości „ponad cierpienie” kobietę.

– Druga, pokazała mi się jako ciemna, pewna siebie kobieta, ubrana w bordową suknię- moja Lilith, wyuzdana, pełna seksapilu, mściwa, rządna władzy… Lilith często pojawia się w kolorze bordowym. To kolor upodlenia ciała. Zezwierzęcenia.

Obie walczą we mnie o jednego mężczyznę.

Do tej pory miałam wrażenie, że zawsze wygrywała Lilith. Otrzymywała to, czego chce, dążyła do zaspokojenia i pozostawienia, zanim została porzucona, ale tylko na planie duchowym. W realu zawsze zostawała porzucana.  Pomimo tego, że w seksualności odnosiła sukcesy, to ta pierwsza czuła, że z nią przegrywa. Stąd poczucie wykorzystania, niesmaku i ogromny ból, że miłość przegrała po raz kolejny z seksualnością.

Pytania, które kobieta może sobie zadać to:

  • Na ile sama zdradza siebie dla niego?
  • Na ile wchodzi w jego przestrzeń i nią żyje, a separuje się od swojej, pozbawia jej swojej osoby?
  • Czy jest w tym równowaga, tzn., że tyle ile daje siebie w jego przestrzeni, tyle podobnie on oddaje siebie jej przestrzeni.  Ile on sam jest zaangażowany w jej świecie, gdzie niejednokrotnie jest nuda, codzienność, nerwy i chaos, oraz jej własna wrażliwość i emocjonalność.
  • Czy on jest w stanie dać jej  wolną rękę w pomysłach, a na ile pragnie ją ograniczać?

Te 2 kobiety śniły mi się od dawna… one rywalizowały o względy Ducha – mężczyzny. Czuły zdradę w powietrzu i jego nielojalność.  Czy zatem ja sama jestem lojalna wobec siebie?

  1. Pierwsza z nich to ta miłująca aż za bardzo.Ona prędzej pozwoli się pokroić niż zostawić mężczyznę, by sam się podniósł i dotarł na miejsce swojego celu. Ona ich kocha za bardzo, niżby sobie zasłużyli swoja dojrzałością. W przypadku drugiej kobiety widać oddanie na talerzu jej serca.

Jasna bogini w cieniu – serce na dłoni, wspieranie każdego nawet najbardziej niedojrzałego Ducha. Kobieta, która daje z siebie wszystko, nawet jeśli ten niedojrzały Duch ją rani. A dodatkowo często ma poczucie winy, gdy coś nie wychodzi, gdy nie udaje się niedojrzałego mężczyznę wyciągnąć z tego upadku. Wówczas umiera z bólu, ale szybko się podnosi i szuka nowych dróg pomocy. Nowych sposobów, gdzieś w głębi siebie bierze na siebie całą odpowiedzialność i w pewnym sensie (w różnym stopniu) zdejmuje ją z mężczyzny.

  1. Druga kobieta – strona Lilith – ta dumna, mściwa,  rodzi się w wyniku rozczarowania niedojrzałym Duchem. To wynik bólu, który musi przeżywać za każdym razem, gdy niedojrzały mężczyzna upada i zawodzi, zdradza. Tak naprawdę kobieta nie chce być tą mściwą, woli być tą ofiarowującą siebie, bezgranicznie. Stąd pojawia się ta rozczarowana, mściwa. Ta, która ma dość i czuje się wykorzystana, ta która chce równorzędnego, kochającego, wspierającego partnera, który ją doceni nie poprzez słowa (często bez pokrycia) ale i poprzez czyny, poprzez swoje przy niej dojrzewanie.
Skrzywdzona Lilith

Warto sobie zdać sprawę, że ta potrzeba kobiet szukania w mężczyznach to tak naprawdę skrzywdzona Lilith.  Ona chce i pragnie wyniesienia, szuka tego wyniesienia na zewnątrz w mężczyźnie, zamiast poszukać go w sobie. Ta pierwsza dobra to czysta potrzeba miłości, zapełnienia pustki, która powstała po odrzuceniu przez Ducha, przez Absolut w celu dojrzewania.

Lilith jest oddzielona, w niełasce i widziana jako zła, a ona jest po prostu pogrążona w bólu i domaga się swoich praw. Domaga się dojrzałości od mężczyzny, równorzędnego traktowania, domaga się tego by mężczyzna traktował ją poważnie, dotrzymywał danego słowa, współpracował, kochał, był odpowiedzialny, by umiał brać sprawy również i w swoje ręce. W nas kobietach jest taki wzorzec wychowania, że gdy coś się nie udaje, gdy jesteśmy ranione szukamy błędu w sobie, przede wszystkim w sobie. Tropimy czające się w nas zło, które spowodowało, że jest jak jest.

Bo kobieta ma być cierpliwa i znosząca wszystko, poświęcająca się dla dobra innych, biorąca na siebie wszelkie upadki i zło. To dlatego Lilith nie wytrzymała i uciekła na pustynię odreagować ból. Ona miała w sobie i niedojrzałość, która uwydatniła się w ten sposób, że nie miała sił by postawić się Adamowi. To wszystko bierze się z tego, że rana, ból jest wynikiem niedojrzałości drugiej strony, niedojrzałości mężczyzny, a nie tego co tkwi w kobiecie.

Wreszcie Lilith to ta część bohaterskiej i dzielnej kobiety – która ma dość, czuje się skrzywdzona i pragnie w mniejszym lub  większym stopniu zemsty. Żąda odcięcia się i odizolowania od źródła bólu. Ignorowana, potrafi wybuchnąć i pojawić się w niespodziewanym momencie, stąd wspomniana wcześniej mściwość…

Niejednokrotnie do tego dochodzi rozczarowanie Lilith i jednocześnie zbytnia pewność siebie.

Naszą bronią jest seksualność, ale często odwraca się ona przeciwko nam, gdy wkrada się emocjonalność, zaangażowanie mimo woli. To wyjaśnia postępowanie mężczyzny do zawsze chętnej na seks kobiety (Lilith), ale w ich mniemaniu, nie nadają się do wspólnej relacji. Dlatego też mężczyźnie szukają kolejnego trofeum, bo w ich naturze leży zdobywanie.

Zatem, czy ta Lilith może pozostać? Postawić granice? Czy musi uciekać, tak, jak ucieka za każdym razem?

Te dwie kobiety w  są w nas potrzebne.

Pierwsza uzdrawia zezwierzęcenie Lilith, druga broni pierwszej przed wykorzystaniem jej wrażliwości i dobroci, które wynikają z miłości. Obie można połączyć w jedną świadomość. To zezwierzęcenie Lilith polega na odbiorze ciała – ona wyczuwa jak jej ciało wpływa na mężczyzn, jak ich zwodzi i wie, że to jej broń i więzienie. Więzienie bo jest traktowana jak lalka i towar czy broń, bo może kontrolować tym ciałem mężczyzn, co daje jej choć trochę poczucia godności.

Nieświadomość Lilith sprawia, że nie potrafi się ona obronić… Potrafi tylko uciec, co oczywiście nie rozwiązuje problemów. Dlatego właśnie kluczem do połączenia obydwu kobiet jest świadomość. Bez niej ta pierwsza, która miłuje będzie wciąż raniona. Jednocześnie będzie dawała pokarm Lilith, która będzie rosła w siłę krzywdząc obie w nieświadomej obronie.

Jedyne wyjście to pogodzić te potencjały, ponieważ obie mogą sobie dużo dać. W Miłości może być ogień, a seksualność dojrzałej Bogini, może być „przyozdobiona” uczuciem Miłości.

Zajęcia z dziećmi i dorosłymi traktuję jako podpowiedzi do nieustannego odkrywania samej siebie. Nie ma dla mnie sytuacji bez wyjścia. Zawsze staram się znaleźć takie rozwiązanie, aby osoba, z którą współpracuję odnalazła swoje atuty i mocne strony. A ponieważ jestem świadoma również swoich wad i impulsywności w kontakcie z drugim człowiekiem poznaję siebie i ukierunkowuję moje niedoskonałości, by osiągnąć biegun pozytywny. ? Lubię wchodzić w sytuacje nowe, które są dla mnie wyzwaniem, ponieważ jako osoba emocjonalna odkrywam siebie w nowych doświadczeniach. Dlatego moje motto to: „To czego się lękasz jest Twoim powołaniem”

Dodaj komentarz

Jeśli masz jakieś pytania, wątpliwości lub też krytyczne i odmienne stanowisko od przedstawionego - zachęcam Cię do podzielenia się za mną :)

  Subscribe  
Powiadom o
%d bloggers like this: